Reklama
  • Środa, 1 lipca 2015 (09:30)

    Nowa seria "Ojca Mateusza". Pod okiem fanów

Wielbiciele „Ojca Mateusza” przejeżdzają setki kilometrów, żeby zobaczyć aktorów przy pracy w Sandomierzu. Także teraz, podczas kręcenia odcinków najnowszego sezonu, licznie towarzyszyli ekipie na rynku i staromiejskich uliczkach.

Przez pięć dni w Sandomierzu realizowano sceny do sześciu odcinków, które zobaczymy we wrześniu. Powstają tu ujęcia, w których ma pojawić się charakterystyczna zabytkowa zabudowa oraz pejzaż wzgórz i lessowych wąwozów, jakich nie ma się w okolicach Warszawy. Zdaniem Michała Pieli, serialowego aspiranta Nocula, praca w plenerze, zwłaszcza tu, ma swoje dobre i złe strony.

Raz słońce, raz deszcz

Reklama

Plusem sandomierskiej starówki jest to, że nie stoi się tu godzinami w ulicznych korkach, hałas nie rozprasza uwagi, a klimat sprzyja skupieniu.

– Sandomierz, w przeciwieństwie do serialowego miasteczka, gdzie nie brakuje przestępstw, jest tak naprawdę spokojnym, cichym miejscem. Bardzo urokliwym, z malowniczymi zaułkami i niepowtarzalną atmosferą – zachwala nadwiślański gród Rafał Cieszyński.

Minusem pracy pod gołym niebem jest natomiast uzależnienie ekipy od pogody. Jej kaprysy sprawiają, że często trzeba czekać z realizacją danej sceny. Bo skoro w jednym ujęciu starówka pławi się w słońcu, to w następnym nie może być sieczona ulewą. A taka właśnie, zmieniająca się co chwilę aura, przywitała filmowców w Sandomierzu.

– Na szczęście nigdzie się nie spieszymy, cierpliwość na planie zawsze się opłaca – mówi Michał Piela. – Konsekwentnie, krok po kroku, realizujemy wytyczne Artura Żmijewskiego, który ponownie stanął za kamerą. Będą też nowi bohaterowie. Mogę powiedzieć, że w jednym z odcinków Nocula odwiedzi stryjek Roman, dość ekscentryczny osobnik, który zburzy jego spokój domowy.

Nie można wprawdzie odmówić mu wdzięku i dużego poczucia humoru, ale przebywanie z nim dłużej okaże się męczące. Cieszę się, że zagrałem w duecie ze zna komitym Marianem Opanią, mieliśmy wiele komicznych scen.

Dają radość

– Tutaj widać jak na dłoni, że serial cieszy się olbrzymią popularnością, na każdym kroku spotykamy się z życzliwością i dowodami sympatii – dodaje Piotr Polk.

– Ludzie przyjeżdżają z najdalszych zakątków Polski, tylko po to, by zobaczyć naszą pracę od kulis. Mieliśmy nawet wycieczkę ze Szczecina, a dziś odwiedziły nas dwie podopieczne Fundacji „Mam marzenie”. Cieszymy się, że choć przez chwilę mogliśmy dać dziewczynkom z Krotoszyna radość i siłę do walki z chorobą.

W najnowszych odcinkach sandomierskich policjantów czekają poważne służbowe i prywatne wyzwania. Inspektor Orest Możejko podczas jednej z policyjnych akcji, która rozegra się na miejscowym bazarku, zostanie postrzelony i cudem uniknie śmierci! A serce Marczaka przeszyje strzała Amora.

– Mój bohater zakocha się na zabój w Elwirze, granej przez Agnieszkę Sienkiewicz – wyjaśnia Artur Pontek. Pełen obaw oświadczy się dziewczynie. Czy zostanie przyjęty? Tego nie mogę zdradzić, bo odebrałbym widzom połowę zabawy...

Goście na planie

W najnowszej serii bohaterów poszczególnych odcinków zagrają też aktorzy znani z innych produkcji. Zobaczymy m.in. Magdalenę Boczarską, Wojciecha Błacha, Rafała Królikowskiego, Wojciecha Mecwaldowskiego, Jacka Lenartowicza, Mateusza Banasiuka, Jacka Kopczyńskiego, Tomasza Mandesa i Aleksandrę Mikołajczyk.

ARTUR KRASICKI

Tele Tydzień

Zobacz również

  • Początek nowego sezonu „Ojca Mateusza” zapowiada się wyjątkowo! Rozpocznie go dwusetny odcinek, zatytułowany „Idol”. Wystąpi w nim gościnnie zespół Papa D z Pawłem Stasiakiem na czele. Zespół... więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.